NA SAMYM POCZĄTKU WSPOMINAM, ŻE NIE WPROWADZAM NA POCZĄTKU BOHATERÓW, BO NAMI BĘDĄ SIEBIE OPISYWAĆ :)
MAM PROŚBĘ DO OLI FAJNEJ, CZYM MOGŁABYŚ MNIE POLECIĆ U SIEBIE NA BLOGU ? :)
___________________________________________________________
___________________________________________________________
Pocierając oczy, powoli wstałam z niewygodnego łóżka w opuszczonej chatce. W brzuchu co raz bardziej przemieszczało mi się i nie mogłam, ani trochę myśleć o sprawach. Postanowiłam, że nie daleko, czyli tu w tym domku mogli mnie znaleźć, bo przecież ten dramatyczny ośrodek był tuż nie daleko. Udałam się na dół, skrzypiące schody wgrywały się w melodię mojego bólu brzucha. Wiedziałam, że dłużej nie wytrzymam i najbardziej trafnym rozwiązaniem będzie wrócić do domu, a to było daleko z stąd. Wyszłam z domu, chlapiąc drzwiami, nie przejmowałam się tym, a następnie skierowałam się na jezdnie, próbując zatrzymać chodź jednego kierowce. Dłuższy czas nie udawało się, chodź pewnie nie przez to, że jestem niby brzydka tylko wyglądam jak siedem nieszczęść.
W moją stronę nadjeżdżał czerwony range rover, spowalniając tempo samochodu po kilku sekundach zatrzymał się przy mnie.
- Ty za ile godzina?- uśmiechnął się chłopak o brązowych oczach.
- Co przepraszam bardzo?- stanęłam i przez chwilę miałam ochotę wpaść w drogę.
- No przecież, nie za darmo.- chłopak łobuzersko się zaśmiał i chyba miał nadzieję, w jakiś sposób mu odpowiem. Lecz po chwili z piskiem opon odjechał. Zostawiając mnie całą wbitą.
Następne samochody, ani na chwile nie zatrzymały się, lecz raczej trąbiły. Doszłam już kilka kilometrów, gdzie przed moimi oczami ukazał się te same czerwone auto. Podeszłam bliżej, orjętując się czy obok mnie nikogo niema. Kątem oka zobaczyłam kluczyki w stacyjce. Nie zastanawiając się, weszłam bardzo chicho do samochodu, odpalając silnik i ruszyłam z piskiem.
- Stój!!!- z daleka krzyczał brązowooki chłopak. Musiałam dotrzeć do domu, więc kluczowo trzymałam się drogi, pamiętałam ją całą.
Nie przejmowałam się, że wzięłam czyjś samochód, chodź oczywiście to był straszny grzech.Ale przecież oddam...
Dojeżdżałam na miejsce, serce biło mi sto razy szybciej i pociły mi się ręce.
*****
Krótki, bo na razie takie będą i nie liczie na dłuższe do 18 maja, bo nauka. -,-
Co stanie się z dziewczyną, jakie konsekfencje poniesie ? :)
Czytaj dalej :P
Ten chłopak mnie zaciekawił!:) ciekawe kto to ^^
OdpowiedzUsuńJuż niedługo będzie w trzecim rozdziale :) Ale więcej nie ujawnie. :P
OdpowiedzUsuń