sobota, 13 kwietnia 2013

PROLOG 1 *

            PROLOG 1 *

Biegłam i biegłam, chodź co raz szybciej wydawało mi się, że już nie ucieknę i będę musiała znów wrócić w te okropne, melancholijne miejsce. Zdawało mi się wtedy, że nie miałam lepszego pomysłu. Tylko ja zostałam, wszystkie wróciły. Wbiegłam do lasu oddalonego o 5km od tej męki. Co raz szybciej traciłam oddech i siłę, musiałam stanąć. Nie mogłam zatrzymać się tutaj na noc, bo wszyscy w tej okolicy szukaliby mnie i skończyło by się to fatalnie. Więc biegłam dalej. W końcu dostałam się do drogi, która prowadziła do miasta. Postanowiłam,że udam się nią, ale bardzo ostrożnie, przecież nawet mały samochód mógłby mnie zauważyć i mieli by na mnie trop. Miałam nawet dobrą kondycję, pomimo tego, że jestem chudziutką dziewczyną. 

(****)

Zatrzymałam się w końcu w małym miasteczku. Zauważyłam opuszczony dom, pomimo strachu weszłam, rozglądając się dookoła. Wydawało mi się, że będzie źle, ale widać, było, że rodzina mieszkająca tutaj wcześniej była sprzątająca. Dom był nowszy, chodź nie widać było tego po nie których zakamarkach. 
Weszłam po schodach na górę,otwierając drzwi do sypialni, bodajże. Łóżko miało materac, więc nie było tak źle. Ułożyłam się do snu i cała zmęczona od razu usnęłam.



...................................................

- Zostaw mnie, zostaw. Ją weź, ją! - prosiłam.
- Jesteś ladaczniczą, a co najbardziej nie masz za grosz kultury do własnej matki.- walnęła mnie z całej siły. - zostaw ten nóż. Zostaw go1






Hej. Mam nadzieję, że się spodobał prolog :)

Następny rozdział już jutro!